Ceremonię rozpoczęła msza święta w rzymsko-katolickim kościele pw. Św. Edmunda. Trumna przykryta flagą Polskich Sił Powietrznych została wniesiona do świątyni w asyście sztandarów stowarzyszeń weteranów RAF. Przy ołtarzu, obok katafalku wystawiono sztandar Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii, portret zmarłego oraz poduszkę z odznaczeniami. W kościele zgromadziła się bliscy por. Frąckiewicza: jego dwie córki Linda i Stephany z mężami oraz wnuki ze swoimi rodzinami. Przybyli także liczni przyjaciele zmarłego i przedstawiciele polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii, w tym Marcin i Jadwiga Kuniccy (Polskie Miejsca w Wielkiej Brytanii) wspierający rodzinę w organizacji uroczystości. Mszę odprawił ojciec White, weteran RAF, obecnie kapelan Królewskich Sił Powietrznych. Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej reprezentował Pan Adam Siwek dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN. Konsul RP w Londynie Pan Tomasz Balcerowski odczytał listy od Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz podsekretarza stanu MSZ. Attaché Obrony przy Ambasadzie RP w Londynie płk. Robert Pawlicki odczytał list od wicepremiera, Ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Por. Mieczysław Frąckiewicz został pochowany obok swojej żony Very na małym cmentarzyku przy kościele św. Leonarda w wiosce Horringer, na południowych obrzeżach Bury St. Edmunds. Składaniu trumny do grobu towarzyszył sygnał „Spij kolego”. Dyrektor Adam Siwek zapalił na grobie znicze oraz przekazał córkom zmarłego tabliczkę oznaczającą grób weterana walk o wolność i niepodległość Polski. Zostanie ona umieszczona na nowej tablicy nagrobnej.
Mieczysław Frąckiewicz był synem odrodzonej Rzeczypospolitej – urodził się w Sopoćkiniach pod Grodnem 3 listopada 1919 r. Po sowieckiej agresji 17 września 1939 r. został zesłany na Syberię i na zawsze utracił kontakt ze swoją rodziną. Dzięki umowie Sikorski-Majski wstąpił do armii gen. Władysława Andersa i jako ochotnik do Polskich Sił Powietrznych przez Bliski Wschód trafił w marcu 1943 r. do Wielkiej Brytanii. Po przeszkoleniu został przydzielony do 304 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Śląskiej im. ks. Józefa Poniatowskiego”. W tamtym okresie dywizjon operował w ramach Dowództwa Obrony Wybrzeża. Frąckiewicz, jako radiooperator bombowca Vickers Wellington, uczestniczył w 27 misjach bojowych, polując wraz ze swoją załogą na niemieckie okręty podwodne (2 kwietnia 1945 r. potwierdzone zatopienie U-321). Po zakończeniu działań wojennych latał w ramach Dowództwa Transportowego RAF, a po rozformowaniu dywizjonu w grudniu 1946 r. i demobilizacji planował wyjechać do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tuż przed wyjazdem poznał piękną Angielkę - swoją przyszłą żonę, z którą ostatecznie osiadł na resztę życia w Bury St. Edmunds. Założył pracownię renowacji antyków, przyjął brytyjskie obywatelstwo i chcąc chronić przed komunistycznymi represjami swoich bliskich, którzy mogli przetrwać sowieckie piekło - zmienił nazwisko na Michael John Franklin. Wobec Anglików używał imienia John, a dla polskich przyjaciół był zawsze Mieciem. Owdowiały mieszkał sam, zachowując do dostatnich dni sprawność umysłową i fizyczną – na miarę imponującego wieku. Uczestniczył w życiu społecznym reprezentując topniejące środowisko weteranów 304 dywizjonu na uroczystościach pod pomnikiem w Northolt. W ostatnich latach składał wieniec sam. Choć nigdy nie odwiedził Polski po wojnie, to Ojczyzna zawsze była obecna w jego myślach i sercu.












