Historia z IPN

Paweł Tomasik: Porwanie Bohdana Piaseckiego

22 stycznia 1957 r. uprowadzono Bohdana Piaseckiego (ur. 12 sierpnia 1941 r.), 15-letniego ucznia X klasy Prywatnego Męskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 53 Stowarzyszenia „Pax” w Warszawie pod wezwaniem św. Augustyna.

Miejsce uprowadzenia Bohdana Piaseckiego (widok na ul. Wejnerta ze skrzyżowania z ul. Naruszewicza), wizja lokalna. Klatka z filmu, zrealizowanego przez Biuro „B” MSW, pt. „Mordercy nie zostali ujęci” (z zasobu IPN)

Był synem Bolesława Piaseckiego, przed wojną przywódcy Ruchu Narodowo-Radykalnego „Falanga”, w czasie wojny Konfederacji Narodu, a po wojnie przewodniczącego Stowarzyszenia „Pax”, i jego pierwszej żony Haliny Piaseckiej (z d. Kopeć) przedwojennej dziennikarki, w czasie powstania warszawskiego łączniczki w Zgrupowaniu AK „Radosław”, poległej 14 sierpnia 1944 r.

Porwanie

We wtorek 22 stycznia 1957 r., około godziny 13.45, po zakończeniu lekcji, Bohdan Piasecki wyszedł ze szkoły mieszczącej się przy ulicy Naruszewicza 32 na Mokotowie i w towarzystwie trzech kolegów skierował się w kierunku ul. Puławskiej.

Kiedy chłopcy minęli ul. Wejnerta, jeden z dwóch stojących na rogu mężczyzn podszedł do nich pytając, który z nich jest Piasecki. Usłyszawszy od Bohdana potwierdzenie, że to on, odwołał go z grupy i dał do przeczytania jakiś papier.

Po krótkiej rozmowie Bohdan wraz z mężczyzną poszedł ul. Wejnerta, gdzie dołączył do nich drugi z oczekujących mężczyzn, po czym wsiedli do taksówki marki Warszawa i odjechali. W dniach 22–28 stycznia 1957 r. porywacze kilkakrotnie kontaktowali się z Bolesławem Piaseckim żądając okupu, ale ostatecznie, zachowując daleko posuniętą ostrożność, nie podjęli go i zerwali kontakt.

Odnalezienie zwłok i śledztwo

Rankiem, 8 grudnia 1958 r., ekipa remontowa przeprowadzająca lustrację piwnic (przed podjęciem remontu) w budynku przy al. Świerczewskiego 82a (obecnie al. Solidarności) w ubikacji znajdującej się w pomieszczeniu (schronie) Terenowej Obrony Przeciwlotniczej znalazła zmumifikowane zwłoki Bohdana Piaseckiego.

Z lewej strony klatki piersiowej, aż po rękojeść wbity był nóż o długości ostrza 16 cm, który przebił lewe płuco przez całą jego grubość. Sekcja zwłok wykazała, że denat otrzymał też silnie uderzenie tępym narzędziem w lewą stronę głowy, co wywołało pęknięcie kości czaszki. Eksperci uznali, że Bohdan został zamordowany najprawdopodobniej w dniu porwania.

30 września 1959 r. do IX Wydziału Sądu Powiatowego m.st Warszawy wpłynął akt oskarżenia przeciwko taksówkarzowi Ignacemu Ekerlingowi, oskarżonemu o świadome udzielenie pomocy sprawcom uprowadzenia poprzez wypożyczenie im będącego w jego dyspozycji samochodu (według śledczych nie pojechał wraz z nimi na ul. Wejnerta).

Na kilka dni przed terminem rozpoczęcia rozprawy, wyznaczonym na 20 listopada 1959 r., akt oskarżenia został wycofany z sądu, a oskarżony zwolniony z aresztu. Ekerling utrzymywał, że 22 stycznia 1957 r. wykonał zwykły kurs na ulicę Wejnerta z dwoma mężczyznami (których nie znał), a następnie odwiózł ich wraz z zabranym stamtąd chłopcem (Bohdanem Piaseckim) do centrum, zatrzymując się za budynkiem przy al. Świerczewskiego 82a na wprost gmachu sądów, gdzie wysiedli.

29 stycznia 1982 r. w związku z upływem 25 lat od popełnienia zbrodni ze względu na ustanie jej karalności i przedawnienie prokurator Prokuratury Generalnej Józef Gurgul umorzył śledztwo w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Bohdana Piaseckiego.

Czytaj całość na portalu przystanekhistoria.pl

do góry