Historia z IPN

Marek Hańderek: Szpiegowanie Amerykanów. Działalność wywiadowcza pierwszego attaché wojskowego komunistycznej Polski w Korei Północnej płk. Włodzimierza Sasima

Powszechnie przyjętą regułą jest, że najróżniejsze państwa plasują oficerów wywiadu wojskowego w strukturach swoich zagranicznych przedstawicielstw wojskowych. Nie inaczej było w przypadku Attachatu Wojskowego komunistycznej Polski w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej (KRL-D), którego początki przypadają na okres wojny koreańskiej (1950-1953).

  • płk Włodzimierz Sasim
    płk Włodzimierz Sasim

Ze względu na toczące się na Półwyspie Koreańskim działania wojenne, władze PRL zdecydowały się akredytować pierwszego attaché wojskowego nie tylko w KRL-D, ale równolegle pełnił on tę funkcję w Chińskiej Republice Ludowej (ChRL). Z zasady tam też miał spędzać większość czasu, a objętą wojną Koreę odwiedzać tylko okazjonalnie. Na pierwszego attaché wojskowego we wspomnianych państwach wyznaczony został oficer wywiadu wojskowego ppłk Włodzimierz Sasim. Miał mu towarzyszyć i pomagać w pracy, jako kierownik kancelarii, inny oficer wywiadu, ppor Zenon Byliński.

Nosić cywilne ubranie i we wszystkim radzić się sowieckiego ambasadora

Wojna koreańska, w której koalicja międzynarodowa (utworzona z inicjatywy Stanów Zjednoczonych pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych) zdecydowała się pomóc zbrojnie napadniętej przez KRL-D Korei Południowej, była dobrą okazją do pozyskania przez wywiady komunistyczne cennych danych na temat wojsk zachodnich, zwłaszcza amerykańskich. W związku z tym, jeszcze przed wyjazdem na Daleki Wschód, Sasim odebrał listę, przedstawiającą główne pola zainteresowania wywiadu wojskowego PRL w odniesieniu do organizacji, uzbrojenia, taktyki i innych aspektów działania armii amerykańskiej i brytyjskiej w Korei. Zawierała ona 33 zagadnienia, z czego aż 29 dotyczyło armii amerykańskiej.

Instrukcje dla Sasima jasno wskazywały, że interesujące wywiad wojskowy PRL materiały powinien pozyskiwać przede wszystkim poprzez współpracę ze sztabem koreańsko-chińskim. Zakładano, że sporą część materiałów i informacji przekażą mu wspomniani partnerzy oraz ewentualnie dyplomaci innych państw komunistycznych. Liczono ponadto, że dzięki wyjazdom w teren będzie mógł dodatkowo poczynić własne obserwacje.

Sasim dotarł do Pekinu w marcu 1951 r. Na miejscu od sowieckiego attaché wojskowego usłyszał, że w trakcie wyjazdów do Korei powinien nosić cywilne ubranie i we wszystkim radzić się sowieckiego ambasadora. Do Korei Północnej po raz pierwszy Sasim i Byliński przybyli pociągiem w drugiej połowie kwietnia 1951 r. Z kolei do stolicy Korei Północnej – Pjongjangu – wspomniani oficerowie dotarli nocą z 7 na 8 maja 1951 r. Towarzyszyli im polscy dyplomaci, z ambasadorem w ChRL i KRL-D Juliuszem Burginem na czele, i dziennikarze, którzy mieli brać udział w uroczystości przekazania polskiej pomocy materialnej dla Korei Północnej, przywiezionej w 82 wagonach kolejowych. Przy tej okazji polska delegacja została przyjęta przez przywódcę KRL-D, Kim Il Sunga, który wydał obiad na jej cześć.

Czytaj całość na portalu przystanekhistoria.pl

do góry