Historia z IPN

Agnieszka Szajewska: Ulmowie – Błogosławieni z Markowej

Na Podkarpaciu, niedaleko Łańcuta, leży Markowa, gdzie w czasach II wojny światowej, tak jak w wielu innych polskich wsiach, ludzie musieli zmierzyć się z okrutną rzeczywistością okupacji niemieckiej. W 1942 r. w domu Ulmów – rodziców wówczas szóstki dzieci – ukrywało się ośmioro Żydów.

Wiktoria Ulma z dziećmi. Od lewej: Władzio, Stasia, trzymająca na rękach Marysię, Franuś (na baranku), Basia i Antoś, jesień 1943 r. Fot. ze zbiorów krewnych rodziny Ulmów

Józef Ulma pochodził z rodziny chłopskiej. Ukończył szkołę rolniczą w Pilźnie i, wraz z żoną Wiktorią, założył nowoczesne gospodarstwo rolne. Hodował pszczoły i jedwabniki, ale znaczne sukcesy odniósł prowadząc szkółkę drzewek owocowych. Rozpowszechnił też wśród sąsiadów praktykę szczepienia jabłoni.

Udzielał się również społecznie w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej i Związku Młodzieży Wielskiej RP „Wici”. Przez chwilę kierował Spółdzielnią Mleczarską, a wraz z żoną przychodzili na spotkania kółka teatralnego. W domu Ulmów była biblioteczka, gdzie książki opatrzono ekslibrisem „Biblioteka domowa – Józef Ulma”. Znajdowały się tam publikacje techniczne, ale też dotyczące świata, innych ludów i kultur. Jako nowoczesny gospodarz Józef prenumerował gazetę „Wiedza i życie”. Dzięki swojej ciekawości świata i umiejętnościom Józef skonstruował przydomową elektrownię wiatrową i oświetlał dom elektrycznością.

Jednak jego najbardziej znanym hobby okazała się pasja fotograficzna. To właśnie dzięki temu mamy dziś tak bogate źródło wiedzy ikonograficznej o Markowej z lat przedwojennych i okupacyjnych. Ulma pozostawił ponad 800 fotografii, które znalazły się w zbiorach Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Wiktoria Ulma z domu Niemczak uczęszczała na kursy Uniwersytetu Ludowego w Gaci. W 1935 r. wyszła za Józefa Ulmę. Była matką siódemki dzieci: Stanisława, Barbary, Władysława, Franciszka, Antoniego, Marii i jeszcze nienarodzonego, o nieznanym imieniu.

Józef Ulma pochodził z rodziny chłopskiej. Ukończył szkołę rolniczą w Pilźnie i, wraz z żoną Wiktorią, założył nowoczesne gospodarstwo rolne. Hodował pszczoły i jedwabniki, ale znaczne sukcesy odniósł prowadząc szkółkę drzewek owocowych. Rozpowszechnił też wśród sąsiadów praktykę szczepienia jabłoni.

Udzielał się również społecznie w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej i Związku Młodzieży Wielskiej RP „Wici”. Przez chwilę kierował Spółdzielnią Mleczarską, a wraz z żoną przychodzili na spotkania kółka teatralnego. W domu Ulmów była biblioteczka, gdzie książki opatrzono ekslibrisem „Biblioteka domowa – Józef Ulma”. Znajdowały się tam publikacje techniczne, ale też dotyczące świata, innych ludów i kultur. Jako nowoczesny gospodarz Józef prenumerował gazetę „Wiedza i życie”. Dzięki swojej ciekawości świata i umiejętnościom Józef skonstruował przydomową elektrownię wiatrową i oświetlał dom elektrycznością.

Jednak jego najbardziej znanym hobby okazała się pasja fotograficzna. To właśnie dzięki temu mamy dziś tak bogate źródło wiedzy ikonograficznej o Markowej z lat przedwojennych i okupacyjnych. Ulma pozostawił ponad 800 fotografii, które znalazły się w zbiorach Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Wiktoria Ulma z domu Niemczak uczęszczała na kursy Uniwersytetu Ludowego w Gaci. W 1935 r. wyszła za Józefa Ulmę. Była matką siódemki dzieci: Stanisława, Barbary, Władysława, Franciszka, Antoniego, Marii i jeszcze nienarodzonego, o nieznanym imieniu.

Czytaj więcej na portalu przystanekhistoria.pl

Portal IPN poświęcony Rodzinie Ulmów

do góry