Aktualności

Uroczystości rocznicowe i inscenizacja wydarzeń z 10 września 1939 roku – Bykowce, 10 września 2010

10 września w Bykowcach odbyły się uroczystości rocznicowe upamiętniające potyczkę oddziałów polskich i niemieckich w 1939 roku, podczas której śmierć poniosło siedmiu żołnierzy 6 Pułku Strzelców Podhalańskich z Sambora.
 
Program

  • 11.00 – Rozpoczęcie uroczystości: złożenie wieńców i kwiatów przy pomniku poległych żołnierzy
  • 11.30 – Inscenizacja wydarzeń z 10 września 1939 roku
  • 12.15 – Przemarsz uczestników uroczystości na cmentarz wiejski
  • 12.30 – Uroczystości na cmentarzu: modlitwa oraz apel poległych, salwa honorowa pododdziału reprezentacyjnego 21 Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa
  • 13.30 – Zakończenie oficjalnej części uroczystości
  • 14.00 – Posiłek dla uczestników

Organizator: Gmina Sanok. Projekt współfinansowany przez: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie. Partnerzy: 21 Brygada Strzelców Podhalańskich im. gen. bryg. M. Boruty Spiechowicza, regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Bykowce „Moja Wieś” im. Stanisławy Tarnowieckiej.

***

W początkach września 1939 r., z terenu Słowacji i Moraw, do natarcia na Polskę ruszyła niemiecka 14 armia gen. Wilhelma Lista. Wchodząca w jej skład 1 Dywizja Strzelców Górskich kierowała się na Sanok. Po opanowaniu miasta, 10 września Niemcy przeprawili się przez San. Na czele niemieckiej szpicy poruszał się zmotoryzowany oddział rozpoznawczy. Na jego drodze stanął batalion 6 Pułku Strzelców Podhalańskich z Sambora. W jego skład wchodził m.in. pluton karabinów maszynowych (50 żołnierzy, 4 ckm, 4 rkm) pod dowództwem ppor. Mariana Zaremby. Obsadził on odcinek Bykowce – Biała Góra, gdzie przebiegała strategicznie ważna droga. Okopani polscy żołnierze dopuścili wroga na bliską odległość, po czym otworzyli huraganowy ogień, zadając Niemcom znaczne straty. Niemcy, po otrząśnięciu się, postanowili obejść polskie pozycje. Pod gradem niemieckich kul obrońcy ponosili coraz większe ofiary. W tej sytuacji na polskich pozycjach padł rozkaz wycofania się. Ppor. Zaremba pozostał jednak na placu boju do samego końca, osłaniając ogniem ckm odwrót swoich żołnierzy. Ranny, po wyczerpaniu amunicji, dostał się do niewoli. Mimo iż był jeńcem wojennym, został brutalnie pobity, a w końcu zastrzelony przez niemieckiego oficera”.(Opracował: Mirosław Surdej)
 

do góry