– Jako dziecko sama doświadczyła Pani straty najbliższych: z powodu chorób w krótkim czasie straciła Pani mamę, brata, babcię i tatę. Może dlatego tak bardzo bliski i zrozumiały stał się dla Pani los dziecka żydowskiego, które bez Pani pomocy prawdopodobnie straciłoby życie – mówił podczas uroczystości pogrzebowych dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN, w osobistym przesłaniu do zmarłej. Dziękował jej za bohaterską postawę w czasie wojny, późniejszą pełną zaangażowania pracę z dziećmi i dla dzieci oraz wspólne spotkania. – Ufam, że dzisiaj jest już Pani w lepszym świecie, gdzie z pewnością ma Pani wiele do pomówienia nie tylko z Józefem i Wiktorią Ulmami, ale przede wszystkim z ich małymi dziećmi, takimi właśnie, jakimi się Pani zajmowała w swoim życiu – powiedział. (Całość mowy pożegnalnej)
W uroczystości pogrzebowych uczestniczyła przedstawicielka ambasady Izraela, która odczytała list. Zmarłą żegnała m.in. siostrzenica uratowanego przez Annę Koźmińską Abrahama Jabłońskiego.
Historia Anny Koźmińskiej przez dziesiątki lat pozostawała nieznana. Podczas wojny wdowa Maria Koźmińska i jej pasierbica Anna mieszkały w Częstochowie. W latach 1943–45 ukrywały żydowskiego chłopca Abrahama Jabłońskiego (posiadającego dokumenty po zabitym przez Niemców dziecku na nazwisko Bohdan Wojciech Bloch). Czasowo udzieliły też schronienia dalekiemu krewnemu rodziny Jabłońskich – Rubinsteinowi – oraz jego znajomej Ricie wraz z matką Stefą.
We wrześniu 1942 r., podczas prowadzonej przez Niemców akcji likwidacyjnej, ośmioletni Abram wydostał się z getta w Częstochowie. Pomogła mu starsza siostra Iza, która zorganizowała ucieczkę brata z pomocą tzw. granatowego policjanta. Abram ukrywał się między innymi w komórce na węgiel, gdzie zaczął tracić wzrok. Maria Koźmińska wraz z pasierbicą Anną, na prośbę jego wuja, zgodziły się udzielić chłopcu schronienia. Znajomych poinformowały, że dziecko przeżyło tragedię rodzinną, straciło ojca i jest czasowo pod ich opieką.
Koźmińskie troskliwie opiekowały się Abramem i podnosiły go na duchu. Zadbały również o jego edukację, a także zabierały na spacery. Pomimo rewizji niemieckich w ich domu, chłopca udało się uratować.
Po wojnie Abraham Jabłoński wyemigrował do Izraela, gdzie zaświadczył o humanitaryzmie i odwadze obu kobiet. Po czterdziestu siedmiu latach odnalazł Annę Koźmińską w Warszawie. Poprosił ją o spisanie wspomnień z okresu wojny, co też uczyniła. Na jego wniosek 11 lutego 1991 r. Maria i Anna Koźmińskie zostały uhonorowane przez Instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W roku 2016 Anna Koźmińska otrzymała od Prezydenta RP Andrzeja Dudy Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
-
Spotkanie wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy z Anną Koźmińską z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów – 11 marca 2020. Fot. Sławek Kasper (IPN) -
Spotkanie wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy z Anną Koźmińską z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów – 11 marca 2020. Fot. Sławek Kasper (IPN) -
Spotkanie wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy z Anną Koźmińską z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów – 11 marca 2020. Fot. Sławek Kasper (IPN)
Źródła:
1. Polacy ratujący Żydów w czasie Zagłady. Przywracanie pamięci/Poles who Rescued Jews during the Holocaust. Recalling Forgotten History, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Kancelaria Prezydenta RP, Muzeum Zydów Polskich POLIN, Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2016.
2. Israel Gutman (red.) Księga Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Polska/The Encyclopedia of the Righteous Among the Nations. Poland, Yad Vashem, Kraków 2009.













